Bajgle

Uwielbiam bajgle. Gdzie ich nie zobaczę, to od razu muszę je kupić! Siłą rzeczy musiałam sama się przekonać, czy domowe są smaczne i czy mi w ogóle wyjdą 🙂 Wyszły idealne. Skorzystałam z przepisu z Moje Wypieki. Wyrobienie ciasta to dosłownie chwila, robot kuchenny robi wszystko za nas. Później jest trochę więcej pracy, ale zapewniam Was, że warto! Podgrzałam sobie bajgla po 4 dnia od upieczenia i nadal był wyśmienity. Jedynie potrzebuje jeszcze więcej wprawy w formowaniu ładnego kształtu z dziurką, bo ostatnio wyszły mi bardziej bułeczki 🙂


Składniki na ok. 8-12 sztuk:
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 6 g suchych drożdży / 12 g świeżych drożdży
  • 300 ml wody
Wszystkie składniki wrzucamy do misy malaksera i wyrabiamy ciasto końcówką-hakiem. Najlepiej miksować je 5 – 7 minut. Ciasto będzie bardzo ciężkie i lepiące. Przykrywamy misę ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 1,5 godziny (do podwojenia objętości). Ciasto wyjmujemy na deskę lub papier do pieczenia, wcześniej podsypane mąką, i dzielimy je na 8-12 kawałków. Każdy kawałek formujemy w kulę, spłaszczamy i palcem wyrabiamy w środku dziurkę. Ja zrobiłam ok. 2 centymetrową, ale jest to zdecydowanie za mało. Musi być naprawdę sporo, ponieważ ciasto później znowu rośnie. Uformowane bajgle odkładamy na papier opruszony mąką. Przykrywamy je ściereczką i dajemy rosnąć przez kolejne 40 minut. 

Gotowanie:
  • 1,5 litra wody
  • 1 łyżka cukru
Na wierzch:
  • 1 jajko
  • mleko
  • sezam
Wodę z cukrem doprowadzamy do wrzenia. Papier do pieczenia odcięłam tak, żeby każdy bajgiel był oddzielnie. Kładłam ich górę na łyżce cedzakowej i wtedy odrywałam papier. Bajgle pojedynczo wkładamy do wody i gotujemy z każdej strony po 1 minucie. Dajemy im się trochę odsączyć na folii aluminiowej lub papierze do pieczenia (nie używajcie przypadkiem ręcznika papierowego bo się przykleją). Odcedzone bajgle układamy na papierze, smarujemy rozmącony jajkiem z mlekiem i posypujemy sezamem. Pieczemy je w piekarniku w 200ºC przez około 12 – 20 minut (w zależności od ich wielkości). Ważne aby miały złoty kolor. Ja jadłam je oczywiście na słodko, z serkiem śmietankowym, truskawkami i syropem z agawy. Pomysł na wytrawne bajgle: pesto, kurczak, suszone pomidory.
Smacznego 🙂




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *