Figi pieczone z miodem

W Chorwacji byłam parę lat temu. W ogrodzie rosły drzewa figowe, więc kiedy tylko się chciało można było je zerwać i delektować się ich delikatnym smakiem. Niestety ciężko jest się przestawić na figi ze sklepu, kiedy próbowało się już tych najlepszych i najświeższych. Ale nauczyłam się tolerować tą różnicę i przekazać Wam przepis na deser, którym Pani Maria uraczyła mnie parę lat temu. Jest proste ale niezwykle efektowne 🙂


Składniki:
  • 4 figi
  • 2 łyżeczki miodu
  • jogurt grecki
  • migdały
Figi albo kroimy w ćwiartki albo delikatnie nacinamy na krzyż. Układamy je w naczyniu żaroodpornym jedna obok drugiej. Polewamy je wszystkie jedną łyżeczką miodu. Pieczemy przez ok. 15 minut w 180ºC. Czas pieczenia zależy od wielkości owoców czy grubości skórki. W tym czasie migdały wrzucamy na patelnie i prażymy je na dużym ogniu. Potrwa to dosłownie 30 sekund, więc nie spuszczacie z nich oka, bo potrafią się spalić w sekundkę. Uprażone migdały mają ciekawszy i głębszy smak. Kiedy figi się już upieką, przekładamy je na talerz, dodajemy jogurt, polewamy miodem i całość posypujemy migdałami. Takie to proste.
Smacznego 🙂





1 thought on “Figi pieczone z miodem”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *