Menu

O mnie

Cześć! Dziękuję, że tu jesteś. Nazywam się Aleksa i witam Cię w moim najsłodszym świecie.

Dlaczego ten blog jest najsłodszy? Założyłam go w 2012 roku, kiedy byłam studentką turystyki. Namówiła mnie do tego moja mama, ponieważ w tamtym czasie piekłam bardzo dużo słodkości. BARDZO DUŻO! Mama zmuszona więc była trochę tego porozdawać, bo zdecydowanie to nie były ilości do przejedzenia dla jednej rodziny. Rozdawane ciasta, ciasteczka i babeczki bardzo smakowały bliskim. Coraz więcej osób prosiło o przepisy na te słodkości. Ale zadajmy sobie pytanie – ile można je przepisywać na karteczki? Tak oto moja mama poprosiła mnie o założenia bloga, żeby łatwiej jej było przesyłać te przepisy. Dziękuję, mamo!

Rodzinny aspekt bloga to nie tylko zasługa mojej mamy. Wyobraźcie sobie, że moją pierwszą lustrzankę dostałam od dziadków na osiemnaste urodziny. Co to były za emocje! Zabierałam ją ze sobą dosłownie wszędzie. Obfotografowałam każdy możliwy kwiatek w ogrodzie a mój ukochany pies miał tysiące niepozowanych (i pozowanych) zdjęć. Dziękuję za twoją wyrozumiałość i psią miłość 🙂

Najsłodsza rzecz jest sumą wsparcia mojej kochanej rodziny. Aparat od dziadków, pomysł na bloga od mamy, wsparcie od taty a druga babcia do dzisiejszego dnia piecze jagodzianki do moich zdjęć. Bez tego wszystkiego… na pewno by mnie tutaj nie było.

Teraz moją największą motywacją jest narzeczony i nasza słodka córeczka. Jakie to wspaniałe uczucie! Maciej wspiera mnie na każdym kroku. Wielokrotnie słyszę od niego musisz koniecznie to zrobić, masz świetne pomysły! Bycie mamą przy jednoczesnym rozszerzeniu diety Zosi pozwoliło mi wejść na kolejny etap organizacji. Dzięki temu każdego dnia odkrywam jeszcze więcej kulinarnych umiejętności. Nie ma już dla mnie tajemnic w BLW. Wyobraźcie sobie, że to też może być smaczne i piękne! Dobrym przykładem może być takie smoothie.

Czy ktoś wyłapał fragment ze studiowaniem turystyki? Na studiach magisterskich, dzięki cudownej Pani Doktor, która prowadziła zajęcia z produktów regionalnych i tradycyjnych, zaczęła się moja podróż z turystyką kulinarną. Przez 2 lata miała niesamowitą okazję być researcherem i szukać informacji do prac naukowych. Robiłam statystyki i bazy danych, przeczytałam setki zagranicznych prac. Brzmi nudnie? Powiem wam, że ja byłam w siódmym niebie! Rola żywności regionalnej, preferencje konsumentów, rozwój obszarów wiejskich, kształtowanie się rynku produktów regionalnych i tradycyjnych- tak, to było wspaniałe doświadczenie, które zaowocowało moją pracą magisterską z turystyki kulinarnej.

Dla mnie nie było nic lepszego niż połączenie miłości do turystyki i jedzenia. Jeździłam też na targi turystyczne do Poznania. Pewnego roku pojawiła się konferencja “Turystyka Kulinarna- Polski HIT”, która okazała się być spełnieniem marzeń! Jeździłam na nią jeszcze po studiach. Brałam dzień wolny w pracy, wskakiwałam do pociągu i ruszałam do Poznania.
Kojarzycie może Noc Restauracji, Smaki Gdańska, Kolej na Wielkopolskie Smaki, Kulinarny Poznań, Pomorskie Culinary Prestige, Białostocki Szlak Kulinarny? Za te wszystkie realizacje odpowiada firma Landbrand – organizator konferencji z turystyki kulinarnej. Mam poczucie, że dobrze i kreatywnie spędziłam ten czas 🙂

Rodzina, jedzenie, fotografia i turystyka są nieodłącznymi elementami mojego życia. Żyję tym, co kocham. To moja największa pasja, która sprawia mi niesamowicie dużo radości. To miłość w najczystszej postaci. 

Jeżeli podoba Ci się moja historia, moja praca, moje fotografie to zapraszam Cię do WSPÓŁPRACY 🙂